"Miałem 14 lat, jak mnie do AK przyjęli. Kazali wybrać pseudonim, to wybrałem "Bocian" - od bocianów znad naszego stawu"

Redakcja
31.07.2017 18:09
Matka Wacława Sikorskiego działała w Armii Krajowej. I choć starała się trzymać syna z dala od akcji, to ciekawość młodego chłopca była nie do zatrzymania. Wacław Sikorski został wcielony do AK nocą, gdy poszedł sprawdzić, co mężczyźni zakopują w przydomowym ogródku. Miał wtedy 14 lat.
Komentarze (7)
Zaloguj się
  • avatar

    sommers

    Oceniono 1 raz 1

    Wielki szacunek dla Pana Wacława! Dziękuję!

  • avatar

    zerozer52

    Oceniono 1 raz 1

    Szacunek ogromny.

  • avatar

    zocha688

    Oceniono 1 raz 1

    Szacunek. Absolutny szacunek dla tego czlowieka.

  • avatar

    wypasior

    Oceniono 2 razy 0

    im dalej od wojny tym więcej akowców.. niedługo pięciolatków będą przyjmowali

  • avatar

    equinox1976

    Oceniono 4 razy 0

    bardzo mądre... przyjąć 14-letnie dzieci do wojska i wysłać na rozstrzelanie. Takich dowódców winno się sądzić na równi z Hitlerem co takie dzieci słał do obrony Berlina. Czy ciludzie nie rozumieli że w ten sposób niszczy sie tkankę biologiczną narodu? i jeszcze z dowódców tych biednych dzieci robi się dziś wzory do naśladowania i ulice nazywa na ich czesć. To durnie a nie bohaterowie narodowi. I oni sa odpoweidzialni głównie za ten kretynizm zwany powstaniem 44

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX